Firma transportowa w Niemczech – na co należy zwrócić uwagę?

Jeśli chcemy założyć formę transportową w Niemczech, musimy rozważyć kilka kwestii. W niniejszym artykule rozważymy najważniejsze z nich.

2018-09-24 12:01:47

1. Dlaczego warto założyć firmę transportową/spedycyjną w Niemczech?

Zasadnym pytaniem na wstępie jest to, z jakich względów warto założyć firmę transportową bądź spedycyjną w Niemczech. Najprościej odpowiedzieć na pytanie dotyczące założenia przedsiębiorstwa spedycyjnego. Jego założyciel musi spełnić te same wymagania, które dotyczą każdego innego typu prowadzenia działalności w branży usługowej z uwzględnieniem wymogów dotyczących konkretnej formy organizacyjno-prawnej (m.in. rejestracja w urzędzie skarbowym [Finanzamt] oraz urzędzie ds. działalności gospodarczych [Gewerbeamt]) i nie musi uzyskać licencji transportowej. Argumentem przemawiającym za działaniem na rynku niemieckim jako spedytor będący niemieckim przedsiębiorcą (argumentem mającym jednocześnie przełożenie na firmy transportowe) jest możliwość, co do zasady, wynegocjowania w praktyce wyższych cen frachtu aniżeli z pozycji podmiotu zagranicznego.

Najistotniejszym argumentem na rzecz założenia firmy transportowej w Niemczech jest niepodleganie ograniczeniom kabotażowym. Zgodnie z aktualnymi raportami organizacji niemieckiej branży TSL, w drugim kwartale 2018 roku zapotrzebowanie na zlecenia transportowe przerosło w znacznym stopniu możliwości lokalnego sektora transportowego (uwzględniając jednocześnie kabotaże wykonywane przez firmy transportowe z innych krajów), w wyniku czego gros zleceń nie zostało wykonanych lub zostało zrealizowanych ze znacznym opóźnieniem. Nawet przeciętny niemiecki konsument był i jest w stanie to odczuć, gdyż przykładowo w licznych niemieckich supermarketach znacznie uszczupliła się liczba oferowanych napojów.

Zapotrzebowanie na usługi transportowe mogłoby zostać spełnione przez przewoźników z krajów, takich jak Polska, Litwa, Czechy lub Rumunia, jednakże przedsiębiorcy z tych, a także innych państw, mimo posiadania wspólnotowych licencji transportowych muszą liczyć się z ograniczeniami dotyczącymi kabotażu. Obostrzenia wynikające z Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1072/2009 z dnia 21 października 2009 roku dotyczącego wspólnych zasad dostępu do rynku międzynarodowych przewozów drogowych stanowią, że przewoźnicy z innego kraju członkowskiego UE mogą wykonać zaledwie trzy przewozy w ciągu siedmiu dni od momentu wjazdu do danego kraju z ładunkiem. Przyjmując, że przeciętne zlecenie transportowe dotyczy wyłącznie jednej bądź kilku palet ładunku, dozwolone trzy rozładunki mogą zmusić przewoźnika do rozładowania zaledwie jednej (często nawet i nie całej) naczepy ładunku w trzy różne miejsca, co powoduje konieczność powrotu do kraju macierzystego.

Za nieprzestrzeganie ograniczeń kabotażowych przewoźnikowi grozi kara pieniężna wynosząca od 1250 euro wzwyż (adresatem kary może być zarówno kierowca, przedsiębiorca, jak i zarządca ruchu). Wysokość kary uzależniona jest od liczby wykonanych przewozów kabotażowych, posiadania lub braku wymaganej dokumentacji oraz tego, czy ewentualne wykroczenie dokonane zostało w sposób umyślny.

Posiadając europejską licencję transportową wydaną przez niemiecki organ, firma transportowa nie podlega krajowym ograniczeniom kabotażowym.

2. Wybór odpowiedniej formy prawnej przedsiębiorstwa

Niezwykle istotnym aspektem rozpoczęcia działalności jest wybór odpowiedniej formy organizacyjno-prawnej. Działalność gospodarczą w Niemczech można prowadzić, podobnie jak w Polsce, zarówno w formie spółki osobowej (np. jako spółka jawna [offene Handelsgesellschaft – oHG] lub spółka komandytowa [Komanditgesellschaft – KG] itp.), jednoosobowej działalności gospodarczej [Gewerbetreibender], bądź w formie spółki kapitałowej (np. sp. z o.o. [Gesellschaft mit beschänkter Haftung – GmbH] lub tzw. małej sp. z o.o. [Unternehmensgesellschaft – UG ]).

Podobnie jak w polskim obrocie prawnym, najistotniejszym kryterium wyboru jest ograniczenie odpowiedzialności „właściciela” danej działalności. Decydując się na spółkę osobową, jej wspólnik odpowiada wobec wierzycieli całym swoim majątkiem, natomiast w przypadku spółki kapitałowej odpowiedzialność ograniczona jest do wysokości objętego kapitału zakładowego. Zakładając spółkę GmbH (sp. z o.o. prawa niemieckiego), należy ustalić kapitał zakładowy w wysokości min. 25 000 euro (przy czym w celu zawiązania spółki wystarczy wpłata połowy zadeklarowanej kwoty, tj. co najmniej 12 500 euro). Alternatywą może być spółka UG (haftungsbeschränkt), potocznie znana małą spółką GmbH. Spółka UG jest konstruktem będącym odmianą GmbH, z tą znaczącą różnicą, że kapitał zakładowy może wynosić już jedno euro. Spółka zobowiązana jest do przeznaczania 25% zysków w skali roku na rzecz rezerwy kapitałowej służącej docelowo podwyższeniu kapitału zakładowego do wysokości co najmniej 25 000 euro i przekształcenia w klasyczną GmbH.

Wykonując działalność w formie UG (haftungsbeschränkt) należy jednak liczyć się z tym, że potencjalni kontrahenci zwrócą uwagę na tę formę prawną i będą ją traktować jako mniej wiarygodną na rynku, bądź nie będą z nią w ogóle współpracować, obawiając się ewentualnych problemów finansowych tejże firmy.

Przedsiębiorca z Polski powinien mieć również na uwadze, że z racji złożoności kwestii opodatkowania, powinien uprzednio skonsultować skutki podatkowe z niemieckim doradcą podatkowym. Opodatkowanie zysku, względnie dochodów, a także dywidend w szczególności zależy od kraju rezydencji podatkowej wspólników lub osób fizycznych wykonujących samodzielną działalność gospodarczą, a także od mających zastosowanie postanowień polsko-niemieckiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.   

3. Pozyskanie licencji transportowej

Wymogi dotyczące pozyskania licencji transportowej w pierwszej linii wydają się dość proste i przejrzyste. Niejeden przedsiębiorca starający się o licencję na własną rękę może spotkać się jednak ze sporymi utrudnieniami. Z góry należy zaznaczyć, że obowiązek posiadania licencji transportowej dotyczy działalności, której przedmiotem jest przewóz towarów pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej przewyższającej 3,5 t.

Niezwykle istotnym warunkiem uzyskania licencji transportowej jest posiadanie „wewnętrznego” bądź „zewnętrznego” zarządcy ruchu. Zarządca ruchu musi posiadać certyfikat kompetencji zawodowych. W związku z ujednoliceniem w Unii Europejskiej wymogów stawianych zarządcy ruchu, certyfikat pozyskany w jednym z krajów członkowskich jest honorowany również w pozostałych. Polski przedsiębiorca posiadający certyfikat kompetencji wydany przez polski organ może przedłożyć wobec niemieckiego organu jego poświadczonego tłumaczenia, a organ ten jest zobligowany uznać dokument za równoważny z certyfikatem wydawanym w Niemczech.

Nadto zarządca ruchu zobligowany jest do przedstawienia zaświadczenia o niekaralności, co w przypadku osoby pochodzącej z innego kraju niż Niemcy oznacza obowiązek przedłożenia wyciągu z rejestru karnego zarówno z Niemiec, jak i z kraju pochodzenia.

Kolejnym wymogiem stawianym zarządcy ruchu jest jego stała prezencja w siedzibie firmy oraz jego osiągalność dla organu nadzorującego przedsiębiorstwa transportowe (w Niemczech każdy z landów posiada własne organy i definiuje jego właściwość miejscową). Wymóg ten dla wielu przedsiębiorców jest najtrudniejszy do spełnienia, gdyż w większości przypadków posiadaczem certyfikatu jest właściciel firmy, który co do zasady nie jest zainteresowany przeniesieniem się do Niemiec. Sytuację można rozwiązać przez zlecenie funkcji zarządcy ruchu osobie zewnętrznej, która będzie pojawiała się w siedzibie niemieckiej spółki i występowała wobec niemieckiego organu nadzorującego. W tym miejscu należy jednak nadmienić, że właściwe organy w różny sposób interpretują obowiązujące przepisy i stawiają np. warunki dotyczące miejsca zamieszkania zarządcy nie dalej niż 200 km od siedziby spółki. Nadto należy mieć również na uwadze, że zewnętrzny zarządca ruchu może świadczyć swoje usługi maksymalnie dla czterech podmiotów i dla nie więcej niż 50 pojazdów.

Posiadając już zarządcę ruchu z odpowiednim certyfikatem, należy zadbać o tzw. wydolność finansową. Wymagane jest posiadanie środków obrotowych na koncie spółki wynoszących 9000 euro za pierwszy pojazd oraz 5000 euro za każdy kolejny. W Polsce ta powinność również występuje i można ją zrealizować pozyskując odpowiednią gwarancję bankową. W Niemczech gwarancje bankowe – przynajmniej przy nowo powstałych spółkach – nie są akceptowane, co oznacza konieczność posiadania odpowiednich środków na rachunku bankowym. Fakt posiadania odpowiednich środków musi zostać potwierdzony na dzień złożenia wniosku o wydanie licencji transportowej przez doradcę podatkowego.

Następnym krokiem jest uzyskanie wiążącej oferty na ubezpieczenie od szkód w transporcie od wybranego przez siebie przedsiębiorstwa ubezpieczeniowego (wystarczająca jest oferta, jednakże najpóźniej w dniu wydania licencji należy dysponować zawartą polisą ubezpieczeniową).

Finalnie należy złożyć wniosek i wnieść opłatę skarbową wynoszącą 300 euro za wydanie licencji oraz 55 euro za odpis za każdy pojazd. Czas oczekiwania na wydanie decyzji od momentu przestawienia kompletu dokumentów wynosi średnio dwa do trzech tygodni.

4. Możliwość wynajmowania pojazdów z polskiej firmy do niemieckiej

Wielu przedsiębiorców transportowych z Polski, którzy zdecydują się na otworzenie firmy transportowej w Niemczech, posiada już w polskiej firmie własną znaczną flotę, w związku z czym pojawia się pytanie, czy pojedyncze pojazdy z tej floty można wykorzystać w ramach działalności firmy niemieckiej bez konieczności ich przerejestrowania do Niemiec. Otóż możliwość taka istnieje w formie umowy najmu między firmą polską a firmą niemiecką (w przypadku pojazdów leasingowanych należy zwrócić jednak uwagę na to, czy umowa leasingu zezwala na taką ewentualność, a jeśli nie, to należy się zwrócić do leasingodawcy z prośbą o rozszerzenie umowy o odpowiedni zapis). Należy jednak pamiętać, że wynajętym do niemieckiej firmy pojazdem może kierować wyłącznie kierowca zatrudniony w firmie niemieckiej.

Autorem tekstu jest Miłosz Trojan, partner zarządzający Kancelarii TROJAN Rechtsanwaltsgesellschaft mbH. Tekst ukazał się w magazynie Transport i Spedycja, wydanie sierpnień-wrzesień 2018.

ZNAJDŹ NAS: