Magazyn Transport i Spedycja
Pobierz darmowe poradniki
  • Rynek Używanych Ciągników Siodłowych
    Format: pdf -
    Pobierz plik
  • Mapa producentów i dystrybutorów naczep i zabudów
    Format: pdf - 3,84 MB
    Pobierz plik
  • [Dodatek] Monitoring pojazdów GPS
    Format: pdf - 1,84 MB
    Pobierz plik
Pokaż więcej raportów


Trans&Log 2017

Ciśnienie w oponach pod kontrolą - dla bezpieczeństwa i oszczędności

Czujniki ciśnienia w oponach są już wyposażeniem obowiązkowym w nowych samochodach osobowych. W przypadku ciężarówek to zazwyczaj nadal dodatkowo płatna opcja. Tymczasem urządzenia te pozwalają zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy. Szczególnie w przypadku transportu dalekobieżnego.

O tym, że obniżone ciśnienie w oponie zwiększa jej opory toczenia, co z kolei wpływa bezpośrednio na spalanie, wie każdy kierowca. Do tego dochodzi szybsze i mniej równomierne zużycie bieżnika i pogorszenie poziomu bezpieczeństwa. Mimo to niewielu kierowców regularnie kontroluje ciśnienie w oponach. Powodem tego jest najczęściej uciążliwość tej operacji. Wizja kontrolowania wszystkich 12 kół w zestawie za pomocą klasycznego ciśnieniomierza może skutecznie zniechęcić kierowcę.

Krótsza eksploatacja

– Nasze badania wewnętrzne wykazały, że średnio co najmniej 25% opon we flotach jest eksploatowanych przy ciśnieniu co najmniej o 10% niższym niż zalecane, a nawet 5% – przy ciśnieniu niższym o co najmniej 20%. Przy takim średnim ciśnieniu powietrza zużycie paliwa we flotach byłoby o 0,6% wyższe niż w przypadku gdyby we wszystkich oponach utrzymywano zalecany poziom ciśnienia – mówi Neil Purves, starszy menedżer w dziale innowacji biznesowych Bridgestone Europe.

Użytkowanie opon z niewłaściwym ciśnieniem ma również spory wpływ na ich żywotność. Wystarczy, by koło było o 15% za mocno albo za słabo napompowane, a jego okres eksploatacji może się skrócić nawet o 10%. Biorąc pod uwagę ceny ogumienia do samochodów ciężarowych, oznacza to znaczne zwiększenie kosztów.

Awarie opon podczas jazdy często spowodowane są przez powolne przebicia, a więc sytuacje, gdy gwóźdź tkwi w oponie całymi dniami, a nawet tygodniami, zanim zostanie wykryta zauważalna utrata ciśnienia.

Często utrata ciśnienia nie jest wykrywana wcale i wówczas opona jest użytkowana do momentu, gdy zepsuje się z powodu szybkiej utraty powietrza. W takim wypadku problem stanowi nie tylko to, że awaria na trasie jest bardziej kosztowna niż zwykła wymiana opony, ale także to, że do czasu naprawy ogumienia samochód nie będzie mógł być eksploatowany. Ponadto wybuch opony może spowodować rozrzucenie po drodze dużych kawałków gumy, które staną się zagrożeniem dla innych użytkowników dróg.

Oprócz korzyści związanych z oszczędnością paliwa i mniejszą liczbą awarii optymalne ciśnienie zapewnia także dłuższy przebieg opony oraz pozwala zachować karkas w lepszym stanie do bieżnikowania.

Analiza sygnałów

Systemy automatycznej kontroli ciśnienia w ogumieniu nie są nowością na rynku. Zgodnie z prawem unijnym każdy nowy samochód osobowy lub dostawczy wyprodukowany po 1 listopada 2014 r. musi być w nie wyposażony. Na rynku dostępne są dwa rodzaje rozwiązań – pośrednie i bezpośrednie. W tańszych modelach samochodów system kontroluje nie tyle ciśnienie w oponie, co prędkość, z jaką obracają się poszczególne koła. Stąd ich nazwa – pośrednie. Jeśli w jednej z opon ciśnienie spadnie, zmniejszy się jej obwód i siłą rzeczy koło będzie musiało obracać się szybciej od pozostałych. Komputer analizuje więc sygnały z czujników systemu ABS i sprawdza prędkości obrotowe każdego z kół. Jeśli wykryje nieprawidłowości, zgłasza je kierowcy. Po uzupełnieniu powietrza w oponie system należy zresetować. Jeśli jednak we wszystkich kołach ciśnienie będzie nieodpowiednie, to komputer tego nie wykryje.

Nowsze systemy badają drgania kół i na tej podstawie informują kierowcę o nieprawidłowym ciśnieniu. Tego typu rozwiązania nie będą jednak działały poprawnie przy niewielkich prędkościach.

Drugi rodzaj systemów to systemy bezpośrednie. Mają one czujniki umieszczone w każdym z kół, wyposażone w bezprzewodowe nadajniki, które w czasie rzeczywistym przesyłają informacje o ciśnieniu w oponie. Komputer pokładowy zbiera te informacje i w przypadku wykrycia spadku ciśnienia informuje o tym kierowcę. Systemów tych nie trzeba więc resetować po uzupełnieniu powietrza w kołach, bo komputer stale otrzymuje bieżące informacje o ciśnieniu. Czujniki fabrycznych systemów zazwyczaj montowane są przy wentylu wewnątrz opony.

O ile w samochodach osobowych systemy te są dość proste, o tyle w ciężarówkach napotykamy sporo problemów z ich zastosowaniem. Pierwszy stanowi sam rozmiar pojazdu. Odległości w ciężarówce są znacznie większe, co wiąże się z koniecznością stosowania mocniejszych nadajników w kołach lub wzmacniaczy sygnału, które przekazują informacje z kół do komputera pokładowego. Z drugiej strony opony w samochodach ciężarowych eksploatowane są dłużej, więc same czujniki muszą być bardziej trwałe, by ich awarie nie stwarzały konieczności dodatkowego serwisowania opon. Dotyczy to zarówno samych czujników, jak i montowanych w nich baterii.

Kolejną różnicą jest liczba opon. O ile w tzw. solówkach dochodzą zazwyczaj dwie lub cztery dodatkowe opony w porównaniu z samochodem osobowym, o tyle w zestawach czujniki muszą sobie radzić zazwyczaj z 12, a bywa, że i z większą liczbą kół. Trzeba pamiętać również o tym, że przy każdej wymianie przyczepy czy naczepy TPMS musi kontrolować inny zestaw kół. Pierwszym producentem samochodów, który wprowadził system kontrolujący ciśnienie w całym zestawie, było w 2004 r. Volvo. – Dzięki naszemu monitoringowi ciśnienia w oponach łatwo można obserwować ciśnienie każdej opony w zestawie – nawet na przyczepie – więc jest to bardzo przydatny system – mówił w czasie prezentacji Anders Eriksson, menedżer produktu odpowiedzialny za podwozia w Volvo Trucks.

W systemie Volvo TPM każde koło ma czujnik ciśnienia w oponie, który zapewnia bezprzewodową komunikację z jednostką sterującą na pokładzie ciężarówki. Przyczepa ma swoją własną jednostkę sterującą, która z kolei komunikuje się z jednostką na ciężarówce. Informacje ze wszystkich opon przedstawione są na wyświetlaczu informacyjnym kierowcy i wszelkie odchylenia od normy są zgłaszane na dwóch poziomach. W przypadku niewielkiej różnicy kierowcy zaleca się sprawdzenie ciśnienia w oponach, ale w przypadku dużej rozbieżności jest on ostrzegany o konieczności natychmiastowego zatrzymania zestawu. Dokładny pomiar ciśnienia powietrza w każdej oponie można wyświetlić na ekranie wyświetlacza kierowcy, gdy ciężarówka jest na postoju. System monitorowania ciśnienia w oponach Volvo jest dostępny i dla ciągników, i solówek w konfiguracji osi 4x2, 6x2 i 6x4. Nadaje się również do podwozi 8x2 i 8x4. Co więcej, system może obsługiwać przyczepy z dwiema osiami i 8 kołami, a także modele mające do 4 osi i 16 kół.

Jednak nie tylko producenci samochodów oferują systemu monitorowania ciśnienia w oponach.

Na rynku znajdziemy zarówno urządzenia skonstruowane przez producentów ogumienia, jak i niezależne firmy. Można je montować we własnym zakresie i w samochodach, i przyczepach. W zależności od konstrukcji są one wyposażone w czujniki montowane, tak jak w układach fabrycznych, w obudowie wentyla lub na zewnątrz opony. Druga opcja pozwala łatwo wymienić czujnik w przypadku awarii, bez konieczności ściągania ogumienia z felgi. W niektórych systemach montowane są one zamiast nakrętek na wentyle, więc wymiana trwa zaledwie kilka minut. To rozwiązanie ma jednak swoje wady. Po pierwsze, trudniej wówczas badać temperaturę opony. Ten parametr na równi z ciśnieniem może informować kierowcę o awarii ogumienia, ale również o kłopotach z systemem hamulcowym. Po drugie, zewnętrzne czujniki muszą mieć solidne mocowanie, by nie zgubiły się w czasie jazdy.

SKF proponuje zestaw składający się z jednostki centralnej i modułów montowanych na feldze, na zewnątrz opony. Nadajnik i antena są w tym układzie połączone z czujnikiem za pomocą krótkiego kabla. W ten sposób na wentylu montuje się jedynie niewielki i lekki element, a reszta modułu przytwierdzana jest do felgi. Oddzielenie tych elementów pozwala uniknąć sytuacji, gdy ciężki moduł naciska na zawór opony i powoduje jego rozszczelnienie.

Również w tym przypadku przyczepy wyposażane są oddzielne jednostki sterujące, które współpracują z komputerem w samochodzie.

Wszystkie dane wyświetlane są na wyświetlaczu komputera pokładowego. Produkt firmy SKF jest często montowany jako system fabryczny, ale występuje też w formie zestawu akcesoryjnego.

OptiTire firmy WABCO umożliwia wybór zewnętrznych lub wewnętrznych czujników zarówno dla kół ciągnika, jak i przyczepy. Czujnik wewnętrzny śledzi także temperaturę opon, co poprawia dokładność monitorowania ciśnienia. Dodając dane o temperaturze, OptiTire zwiększa wczesne wykrywanie ubytków powietrza, co pomaga w bieżących przeglądach ogumienia i skraca czas przestojów. Ponadto system OptiTire firmy WABCO jest w pełni kompatybilny z rozwiązaniami telematyki przyczep, które w zależności od konfiguracji pojazdu i systemu umożliwiają bezpośrednią komunikację między kierowcą, pojazdem i menedżerem floty.

Zintegrowane systemy

Inne rozwiązanie proponuje firma Continental. System ContiPressureCheck ma czujniki do pomiaru ciśnienia w oponach i temperatury fabrycznie zamontowane w oponach. Zainstalowane fabrycznie czujniki nie tylko oszczędzają operatorom flot cenny czas instalacji, ale i koszty montażu, a Continental zapewnia, że czujniki są zainstalowane prawidłowo i umieszczone w odpowiednich miejscach.

Dane mierzone wewnątrz opon są nieustannie rejestrowane i przesyłane do jednostki sterującej, która wyświetla je kierowcy na ekranie. Jeśli ciśnienie w oponach odbiega od wartości docelowej, system natychmiast ostrzega kierowcę.

Jest on również kompatybilny z wieloma systemami telematycznymi, co oznacza, że dane dotyczące ciśnienia i temperatury w oponach można wyświetlać na zintegrowanym wyświetlaczu i przekazywać do urządzeń zewnętrznych. W przypadku flot skutkuje to przejrzystością i usprawnia zarządzanie oponami. Osoba odpowiedzialna za serwis może na bieżąco śledzić stan ciśnienia w oponach i wcześniej zaplanować konieczne przeglądy ogumienia, która sprawia problemy.

Podobne rozwiązanie proponuje firma Bridgestone. Jej system również może przesyłać informacje o ciśnieniu w oponach, ale specjalnej bramy umieszczonej w bazie. Dzięki temu ciśnienie sprawdzane jest za każdym razem, gdy samochód pojawia się na placu manewrowym, a informacje o nieprawidłowościach docierają bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za flotę.

Takie rozwiązanie najlepiej sprawdza się w przypadku transportu dystrybucyjnego, gdy samochody relatywnie często odwiedzają bazę.

W transporcie dalekobieżnym możemy wyposażyć kierowcę w ręczny czytnik, za pomocą którego może sprawdzać ciśnienie w kołach w czasie rutynowego przeglądu przed wyjazdem w trasę.

Bez względu na to, jaki system kontroli ciśnienia jest w danym pojeździe stosowany, warto wziąć pod uwagę korzyści, jakie daje on zarówno kierowcy, podnosząc jego bezpieczeństwo, jak i właścicielowi floty, obniżając koszty eksploatacji samochodów.

Autor: Miłosz Cieszyński

Tekst pochodzi z magazynu Transport i Spedycja nr 1/2018. Więcej materiałów znajdziesz tutaj. 

 

 

Transport i Spedycja
Transport i Spedycja

Skontaktuj 
się z autorem:

Co otrzymasz po podaniu adresu e-mail?

  • dostęp do wszystkich treści na stronie magazyn-tis.pl,
  • cotygodniową porcję newsów i inspiracji, czyli newsletter magazynu Transport i Spedycja
  • informacje o wydarzeniach organizowanych przez magazyn Transport i Spedycja,

Dziękujemy za docenienie!

Administratorem Twoich danych osobowych jest Forum Media Polska spółka z o.o., ul. Polska 13, 60-595 Poznań (dalej: My). Będziemy przetwarzać powyższe dane w celach marketingowych. Przysługuje Ci prawo do cofnięcia zgody na komunikację z naszej strony w każdym czasie. Możesz to łatwo uczynić, dzwoniąc na 61 66 55 800 lub poprzez przesłanie maila na adres: bok@forum-media.pl.

Zgadzam się na kontakt ze strony wydawnictwa Forum Media Polska sp. z o.o. drogą elektroniczną i telefoniczną w celach marketingowych, w szczególności w celu przedstawiania sprofilowanej oferty produktów i usług wydawnictwa lub jego partnerów.

Tagi: #bezpieczeństwo, #opony

Przeczytaj także:

Partnerzy 
strategiczni:
Partnerzy
merytoryczni:
2015 @ FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o.
Zdjęcia udostępnia fotolia.pl