Co dalej z niedoborem kierowców, czyli czas wyzwań dla branży TSL

Sytuacja w branży TSL odzwierciedla problemy, z którymi zmaga się cały sektor usługowy. Bezrobocie jest najniższe w historii kraju i zarazem jednym z najniższych w UE. Wzrost wynagrodzeń przy malejących zasobach wywiera silną presję na pracodawców, podczas gdy już 2 lata temu PWC alarmował o niedoborze ponad 100 tys. kierowców w Polsce.

2018-10-26 12:47:43

– Prognozy nie są optymistyczne i przewidują wzrost tej liczby nawet o 50% w najbliższych latach – wyjaśnia Tomasz Pyka, Chief Commercial Officer North&East Europe w DB Schenker. – Branża nie jest wystarczająco zasilana młodymi pracownikami, praktycznie nie istnieje zaplecze szkoleniowe, jakim niegdyś była dla przyszłych kierowców zasadnicza służba wojskowa.

Brak kierowców to jednak nie jedyny problem dla pracodawców. Widoczny jest również masowy exodus młodych ludzi do innych zawodów. Praca w logistyce jest wymagająca i nie należy do łatwych. Wielu pracowników wybiera inne, bardziej atrakcyjne z ich punktu widzenia ścieżki kariery.

– Dla branży TSL wyzwaniem jest także fakt, że w pobliżu najbardziej popularnych lokalizacji logistycznych stopa bezrobocia oscyluje koło zera – mamy tu bowiem do czynienia z kumulacją inwestycji. Perspektywa bliskiego przejścia na emeryturę dużej części aktywnych pracowników także nie pozwala na większy optymizm  – dodaje Tomasz Pyka.

Ograniczone zasoby w logistyce przekładają się wprost na brak możliwości realizacji zleceń, co potencjalnie może mieć wpływ na zahamowanie rozwoju całej gospodarki.

W tych warunkach niezbędne jest wdrażanie systemowych rozwiązań, które pozwolą na płynne funkcjonowanie branży w kolejnych latach.

Niezbędne jest stworzenie odpowiedniego zaplecza szkoleniowego dla młodych, a także zapewnienie zasobów do inwestowania w automatyzację i cyfryzację branży. Bez tych kluczowych zmian sytuacja będzie ulegała dalszemu pogorszeniu. Jak do tej pory przyszłość nie wymagała od nas tak wiele, nigdy również tyle nie oferowała. To swego rodzaju kontrakt, jaki należy już dziś podpisać i skrupulatnie zrealizować po to, aby obecny poziom gospodarki i potencjał wielu przedsiębiorstw nie poszedł na marne – mówi Tomasz Pyka.

Wskazane czynniki przekładają się na konkretne zadania, z którymi musi zmierzyć się cała branża. Firmy muszą podjąć wysiłek na rzecz stworzenia bardziej przyjaznego i atrakcyjnego środowiska pracy, aby zatrzymać odpływ pracowników i zachęcić nowych. Polska nie może być już postrzegana jako tani podwykonawca – pracownicy oczekują godnych i bardziej konkurencyjnych warunków zatrudnienia. Od ich spełnienia zależy zapewnienie klientom wysokiej jakości serwisu bez zakłóceń.

Nie ulega wątpliwości, że utrzymanie aktualnej struktury kosztów na rynku nie jest możliwe. Ceny usług logistycznych będą odpowiednio i – miejmy nadzieję – rozsądnie wzrastać. Oczywiście równolegle należy pracować w kierunku optymalizacji procesów tak, aby zmiany stawek w sektorze były jak najmniej dotkliwe. To rodzi wyzwania w każdym obszarze działalności firmy, poczynając od działów personalnych aż po obszar sprzedażowo-produkcyjny – wyjaśnia Tomasz Pyka.

Przyszłość rynku TSL nieodłącznie wiąże się z digitalizacją, automatyzacją procesów i optymalizacją obszarów produkcji. Prognozy nadal są optymistyczne i choć dynamika wzrostu może nieco wyhamować, to będą zachodziły wyraźne zmiany wynikające w szczególności z postępu technologicznego.

 

ZNAJDŹ NAS: